
W skrócie
Dobra strona dealera samochodowego zaczyna się od karty każdego auta pod osobnym adresem: prawdziwe zdjęcia, jednoznaczna cena, parametry, aktualna dostępność i przycisk zapytania o ten konkretny egzemplarz. Za kartą stoi jedno źródło prawdy o stanie (system salonu, plik, portal), z jasną regułą, co dzieje się z autem sprzedanym. Formularz jazdy próbnej przekazuje numer auta, a nie tylko „proszę o kontakt”. Pomiar rozróżnia kliknięcie w telefon, wysłany formularz, kontakt wartościowy i sprzedaż. Reszta (szybkość na telefonie, Profil Firmy w Google, serwis) wspiera te cztery elementy.
Klient szuka auta, nie salonu
Kupujący samochód często nie zaczyna od strony salonu. Może przeglądać portale ogłoszeniowe, porównywać egzemplarze i ceny, a na stronę dealera trafić, gdy znalazł konkretne auto albo szuka modelu w okolicy. Jak jest u Ciebie, pokażą źródła ruchu w analityce.
To zmienia priorytety. Strona główna z filmem i hasłem o pasji do motoryzacji jest mniej ważna niż to, co klient zobaczy po kliknięciu w konkretny egzemplarz. Jeśli trafi na listę bez filtrów, kartę bez ceny albo auto, które sprzedano dwa tygodnie temu, łatwo wróci na portal i zadzwoni gdzie indziej.
Poniżej lista elementów, które zalecamy sprawdzić przy projektowaniu i odbiorze strony dealera samochodowego. To nasze zalecenia projektowe, a nie wyniki badań rynku. Nie obiecujemy z nich procentowego wzrostu sprzedaży. Każdy element usuwa za to konkretną przeszkodę między klientem a rozmową z handlowcem.
1. Karta każdego auta pod własnym adresem
To serce strony. Każdy egzemplarz ma osobną podstronę z własnym adresem, który można wysłać SMS-em, wkleić w komunikator albo zapisać.
Co powinno być na karcie:
- prawdziwe zdjęcia tego egzemplarza, z kilku stron, wnętrze, licznik, ewentualne uszkodzenia,
- jednoznaczna cena, z informacją, czy zawiera VAT i czy jest do negocjacji,
- parametry: rocznik, przebieg, silnik, skrzynia, napęd, wyposażenie,
- status: dostępny, zarezerwowany, sprzedany,
- przyciski kontaktu prowadzące do zapytania o ten konkretny egzemplarz,
- dane identyfikujące w postaci, którą salon chce ujawniać (np. część numeru VIN albo numer wewnętrzny).
Zdjęcia z katalogu producenta przy używanym aucie to sygnał dla klienta, że coś jest nie tak. Przy nowych autach dostępnych od ręki to samo: zdjęcie stojącego na placu egzemplarza buduje więcej zaufania niż wizualizacja.
2. Jedno źródło prawdy o stanie
Sytuacja, której chcesz uniknąć: klient dzwoni o auto, a ono jest już sprzedane. Typowa przyczyna to stan prowadzony w kilku miejscach naraz (w systemie salonu, na portalu ogłoszeniowym i na stronie) bez jasnej reguły, kto i kiedy aktualizuje każde z nich.
Przed budową strony ustalcie:
- który system jest źródłem prawdy o tym, jakie auta są w ofercie,
- jak strona pobiera z niego dane (automatycznie, z pliku, ręcznie),
- co dzieje się z kartą auta po sprzedaży: zostaje ze statusem „sprzedany” i propozycją innych aut, przekierowuje do trafnego odpowiednika albo zwraca błąd 404 lub 410 (ważne, żeby nigdzie nie została fałszywa dostępność),
- kto i jak dowiaduje się o błędzie synchronizacji.
Integracja z systemem salonu albo portalem to osobny zakres. Wycenia się ją po sprawdzeniu, jaki dostęp do danych daje dany system, bo nie każdy udostępnia je w wygodnej formie. Na stronie o stronach dla salonów samochodowych opisujemy, jak podchodzimy do takich połączeń.
3. Lista z filtrami, które odpowiadają na pytania klientów
Klient przy dziesiątkach aut na placu nie będzie przewijał wszystkiego. Filtry powinny odpowiadać na pytania, które zadaje handlowcom: marka i model, przedział ceny, rocznik, przebieg, rodzaj paliwa, skrzynia, nadwozie.
Dwie rzeczy, o których łatwo zapomnieć. Wyniki filtrowania powinny mieć adres, który da się udostępnić („wszystkie SUV-y do 80 000 zł”). Pusty wynik powinien proponować coś zamiast komunikatu „brak wyników”, na przykład zapis na powiadomienie o nowym aucie w danej kategorii.
4. Formularz jazdy próbnej i zapytania z numerem auta
Formularz „Proszę o kontakt” zmusza handlowca do zgadywania, o które auto chodzi. Formularz na karcie auta powinien przekazywać identyfikator egzemplarza automatycznie, bez przepisywania go przez klienta.
Przy jeździe próbnej uczciwość jest ważniejsza niż efekt. Jeśli strona nie zapisuje skutecznie terminu i auta w kalendarzu salonu, zanim pokaże potwierdzenie, formularz to prośba o termin, a nie rezerwacja. Napisz to wprost: „Oddzwonimy, żeby potwierdzić termin”. Klient, który przyjedzie na „zarezerwowaną” jazdę, a auto stoi u blacharza, raczej nie zostawi dobrej opinii.
Dobry formularz pyta tylko o to, co potrzebne: imię, telefon, preferowany termin, ewentualnie pytanie. Dodatkowe pola warto dodawać tylko wtedy, gdy handlowiec naprawdę ich potrzebuje, a wpływ na liczbę wysłanych formularzy sprawdzić w analityce.
5. Finansowanie bez gwiazdek
Część klientów zaczyna od pytania „ile miesięcznie?”. Kalkulator raty albo leasingu pomaga, ale tylko wtedy, gdy liczby są rzetelne i opisane.
Jeśli strona pokazuje przykładową ratę kredytu dla konsumenta, w grę wchodzą przepisy o reklamie kredytu konsumenckiego. Ustawa o kredycie konsumenckim (art. 7 do 8) określa, jakie informacje musi zawierać taka reklama. Jest wśród nich rzeczywista roczna stopa oprocentowania na reprezentatywnym przykładzie. Informacje mają być podane czytelnie (ustawa o kredycie konsumenckim, tekst jednolity). Leasing dla firm podlega innym zasadom. Treść kalkulatora i przykładów najlepiej uzgodnić z bankiem lub firmą leasingową, z którą współpracuje salon, i z prawnikiem. Raty „od 499 zł” z gwiazdką prowadzącą do drobnego druku łatwo budzą nieufność.
6. Szybkość na telefonie
Sprawdź w analityce, jaki udział w ruchu mają telefony, i przetestuj kartę auta na małym ekranie przy słabym zasięgu. Strona z kilkudziesięcioma zdjęciami na karcie auta powinna doczytywać dalsze zdjęcia stopniowo i w rozmiarze dopasowanym do ekranu. Główne zdjęcie, widoczne od razu, nie powinno być niepotrzebnie opóźniane.
Google mierzy doświadczenie strony wskaźnikami Core Web Vitals: szybkością wyświetlenia głównej treści, reakcją na działania użytkownika i stabilnością układu (Google Search Central: Core Web Vitals). To nie gwarancja sprzedaży, ale wolna galeria na telefonie to łatwy powód, żeby klient wrócił na portal. Więcej o samych wskaźnikach piszemy w tekście o Core Web Vitals.
7. Profil Firmy w Google i strona to dwie różne rzeczy
Klient, który wpisuje „salon samochodowy Szczecin” albo „komis samochodowy w pobliżu”, najpierw widzi mapę. O pozycji w wynikach lokalnych decydują według Google między innymi trafność, odległość i rozpoznawalność firmy. Lepszej pozycji lokalnej nie da się kupić (pomoc Google: ranking wyników lokalnych).
Profil Firmy kieruje klienta do salonu. Strona pokazuje mu, jakie auta na niego czekają. Profil powinien prowadzić do strony z ofertą, a strona mieć dane salonu zgodne z profilem: nazwę, adres, telefon, godziny pracy salonu i serwisu osobno.
8. Serwis jako osobna ścieżka
Dealer z serwisem ma na stronie dwa rodzaje klientów. Kupujący szuka auta, właściciel szuka terminu przeglądu. Ten drugi nie powinien przekopywać się przez ofertę samochodów.
Wystarczy osobna, dobrze widoczna ścieżka: formularz umówienia wizyty serwisowej z marką, modelem, numerem rejestracyjnym i rodzajem usługi. Klient serwisowy wraca regularnie, a dobrze obsłużony ma powód, żeby przy zakupie następnego auta zajrzeć najpierw do Ciebie. Dlatego formularz serwisu zasługuje na tę samą staranność co karta auta.
9. Pomiar, który odróżnia zainteresowanie od sprzedaży
Bez pomiaru nie wiadomo, czy strona działa. Ale pomiar musi rozróżniać etapy, bo każdy znaczy co innego:
- kliknięcie w numer telefonu to zamiar, a nie rozmowa,
- wysłany formularz to zapytanie, jeszcze nie klient,
- kontakt wartościowy to rozmowa z realnym kupującym, oznaczona przez handlowca,
- sprzedaż przypisana do źródła, z którego przyszedł klient.
Pierwsze dwa etapy zmierzy narzędzie analityczne. Kolejne wymagają, żeby handlowcy oznaczali kontakty w systemie, z którego korzysta salon. Bez tego reklama i strona są oceniane po kliknięciach, a nie po sprzedanych autach. Jeśli salon prowadzi kampanie w Google, ten sam pomiar posłuży do oceny ich opłacalności, o czym piszemy w tekście o tym, czy reklama w Google się opłaci.
Czego strona nie zastąpi
Uczciwie: strona nie jest systemem CRM ani magazynowym. Może pokazywać stan i zbierać zapytania, ale prowadzenie klienta, ofertowanie i rozliczenia zostają w systemach salonu. Strona nie zastąpi też obecności na portalach ogłoszeniowych, z których przychodzi duża część kupujących. Jej rola to sprawić, żeby klient, który już szuka Twojego salonu, znalazł aktualną ofertę i mógł się łatwo skontaktować.
Lista do briefu i odbioru
Zanim zamówisz stronę albo odbierzesz gotową, przejdź przez te pytania:
- czy każde auto ma kartę pod osobnym adresem, z prawdziwymi zdjęciami i ceną,
- czy wiadomo, które źródło danych jest nadrzędne i co dzieje się z autem sprzedanym,
- czy filtry odpowiadają na pytania klientów, a wyniki da się udostępnić,
- czy formularz przekazuje numer auta i nie udaje rezerwacji,
- czy kalkulator finansowania ma treść uzgodnioną z finansującym,
- czy karta auta ładuje się szybko na telefonie przy słabym zasięgu,
- czy serwis ma osobną ścieżkę,
- czy pomiar rozróżnia kliknięcie, formularz, kontakt wartościowy i sprzedaż.
Więcej o tym, jak pracujemy z branżą, piszemy na stronie branży automotive. Progi cenowe naszych usług są w cenniku, a stronę z katalogiem i integracjami wyceniamy po sprawdzeniu źródła danych.
Chcesz przejść tę listę na swojej obecnej stronie? Na bezpłatnej konsultacji ocenimy katalog i źródło danych i powiemy, od czego zacząć.
Najczęstsze pytania
Co powinna zawierać strona dealera samochodowego?
Kartę każdego auta pod osobnym adresem, listę z filtrami, formularz zapytania z numerem auta, ścieżkę serwisu, dane salonu zgodne z Profilem Firmy w Google i pomiar zapytań.
Czy strona dealera musi być zintegrowana z portalem ogłoszeniowym?
Nie musi, ale stan auta powinien mieć jedno źródło prawdy. Bez tego strona szybko pokazuje auta już sprzedane.
Jak uniknąć pokazywania sprzedanych aut?
Ustalić system nadrzędny, automatyczną lub regularną aktualizację i regułę, co dzieje się z kartą auta po sprzedaży.
Czy formularz jazdy próbnej może od razu rezerwować termin?
Tylko wtedy, gdy strona skutecznie zapisuje termin i auto w kalendarzu salonu, zanim pokaże potwierdzenie. W przeciwnym razie to prośba o termin i warto to napisać wprost.
Czy dane strukturalne dadzą specjalny wynik w Google dla aut?
Nie ma takiej gwarancji. Dane strukturalne pomagają wyszukiwarce zrozumieć stronę, ale nie zapewniają szczególnego wyglądu wyniku.
Ile kosztuje strona dealera samochodowego?
Zależy od katalogu i integracji. Progi naszych usług są w cenniku, a strony z katalogiem wyceniamy po sprawdzeniu źródła danych.
Chcesz to wdrożyć u siebie?
Powiemy Ci wprost, co ma sens w Twojej sytuacji i ile to kosztuje. Bez zobowiązań.
Bezpłatna konsultacja

